Z ręką na pulsie (#85): Bałtyk, Dido, Tomasz Pizio / Dominik Minski, Townes Van Zandt, William Basinski, Zaumne

Bałtyk – Self-Help Pt. 1 (Opus Elefantum Collective)

Biorąc pod uwagę to, z czym za bary bierze się Bałtyk i za pomocą jakich środków wyrazu toczy walkę, mogę tylko żałować, że nie używa oręża w postaci mowy polskiej.  W rodzimej liryce bowiem trudno bez głębszego zastanowienia wskazać przykłady choćby szkiców rozpraw na temat zdrowia psychicznego. Ale niech to nawet będzie – na razie – nasz Phil Elverum. Jednak bardziej ciekaw jestem nowych nagrań Michała Rutkowskiego.

Posłuchać można tutaj.

Dido – Still on My Mind (BMG)

Być może najlepsze, co zrobił Eminem, to zaprezentowanie szerokiej publiczności Dido. Wokalistki niezwykłej, choć na pozór zupełnie zwyczajnej. Dwadzieścia lat po debiucie jest niezmiennie osobna i ujmująca w tym, co robi. Świat podbiła chyba trochę niechcący, a jej samej pewnie wystarczy to, że trafi do kilku serc. Nie wiem, czy zmieściłbym “Still on My Mind” w trójce najlepszych (z pięciu!) płyt Dido, ale nie świadczy to w żaden sposób o słabości tego “kawiarnianego” popu.

Tomasz Pizio / Dominik Minski – Split (Szara Reneta)

Tomasz Pizio maluje (kraj)obrazy, a Dominik Minski opowiada historię. Te nagrania terenowe może nie czeszą głowy, ale cieszą na pewno. Jedną ze stron splitu oceniłbym minimalnie wyżej (nie powiem którą!), ale taką muzykę mogę odbierać tylko na poziomie emocji, nie intelektualnie. I… działa.

Posłuchać można tutaj.

Townes Van Zandt – Sky Blue (TVZ)

Zawsze to kilka “nowych” nagrań. I coś więcej niż kompilacja “the best of”. Utwory zostały zarejestrowane w 1973 roku, więc ten zestaw niejako puentuje najlepszy okres w karierze Amerykanina. Szkoda, że dzieje się to dwadzieścia dwa lata po jego śmierci. W siedemdziesiątą piątą rocznicę urodzin. Tu klasyk, tam coś nieznanego, a gdzie indziej cover. Tyle wystarczy.

Posłuchać można tutaj.

William Basinski – On Time Out of Time (Temporary Residence)

Płyty Williama Basinskiego można podzielić na:
– takie, które są transcendentnym doświadczeniem (seria “The Disintegration Loops”);
– takie, które są ciężkim emocjonalnym przeżyciem (choćby “Melancholia” czy “A Red Score in Tile”);
– takie, których przyjemnie się słucha.

“On Time Out of Time” należy do tej ostatniej grupy. I choć znajdą się w niej propozycje nieco ciekawsze (“The Deluge”, “A Shadow in Time”), to jednak… no Basinski. Po prostu.

Posłuchać można tutaj.

Zaumne – Błysk (Super)

Nie wiem, z czego wynikało moje delikatne rozczarowanie (przy pierwszym podejściu) konceptualnym ambientem Zaumne – bodaj najciekawszego przedstawiciela ruchu młodu polskiej elektroniki. Może z tego, do jakiego stopnia dzieło to jest… oszczędne… muzycznie. Ale z drugiej strony, jak dać rozumnie empatyczne, niemal reporterskie świadectwo doświadczenia śmierci, własnej śmierci? “Emo Dub II” chyba nie mógł wyjść z takiej próby.

Posłuchać można tutaj.


(skala ocen: 0.5-5.0)

One Comment

  1. Tomasz Pizio Marzec 13, 2019

    oooo! no to bardzo mi milo. Tym bardziej, jesli wywoluje emocje. To duzo znaczy. dzieki.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *