Z ręką na pulsie (#77-78): Melty, paszka, schafter, SHINee, Sufjan Stevens, Suss (i in.)

Angrrsth – Znikąd (wyd. własne)

Podobne refleksje jeszcze się tu przewiną, ale generalnie black metal z tekstami w języku polskim to coś, co lubię, ale mi trochę przechodzi, gdy przyjdzie mi na myśl owe teksty poczytać. Ocena trochę na zachętę, bo muzycznie nawet dobrze kombinują z tym trochę rockowym podejściem do sprawy.

Posłuchać można tutaj.

Gorycz – Piach (wyd. własne)

Złożona z muzyków Non Opus Dei Gorycz nie gra na “Piachu” – mówiąc językiem “ekspertów” piłkarskich – piachu, ale rewelacji nie ma. Ot, dla fanów Non Opus Dei właśnie. Albo innego Morowe(go). Na plus to, że teksty nie są ostatecznie tak złe, jak to wygląda na papierze, a płyta nie wydaje się opóźniona o dekadę.

Posłuchać można tutaj.

Holy Fawn – Death Spells (Whelmed)

Jeśli kogoś odstraszy(ła) kombinacja głównych tagów w portalu RateYourMusic (post-metal, shoegaze, post-rock), to nie mogę się dziwić, tylko współczuć. Bowiem traci o wiele więcej niż należałoby przypuszczać. Nie do końca wiem, jak to działa. Mimo że “Death Spells” trwa ponad godzinę. Ultraprzyjemna nuda.

Posłuchać można tutaj.

Melty – Melty (wyd. własne)

To mógłby być jeden z większych wyrzutów sumienia, gdybym przegapił tę płytę. Nieco przymglony i supermelodyjny noise pop, którego nie umiem nie polubić.

Posłuchać można tutaj.

Narrenwind – Mojej Bolesnej śnię Dobrą Śmierć (Pagan)

Taka Gorycz dla mnie wyczulonych/uczulonych na kicz, pretensję i grafomanię. Jeśli najlepszym polskim zespołem blackmetalowym jest według Ciebie Furia, a Nihil jawi Ci się jako kontynuator dzieła młodopolskich poetów, to polecam. Bez drwiny. Dla mnie to jednak trochę za dużo.

Posłuchać można tutaj.

paszka – producent mebli z drewna i materacy (Audile Snow)

Można stwierdzić, że paszce tak zależało na tym, by schlebić swoim drugim albumem gustom jakiejś publiczności tak bardzo, jak na ułożeniu gramatycznego tytułu. Ale to podejście należy chwalić. Młoda polska elektronika wciąż (?!) ma się zupełnie dobrze, a samplowanie C.C. Catch zwyczajnie musi ująć.

Posłuchać można tutaj.

schafter – Hors d’oeuvre (wyd. własne)

Staram się docenić te wszystkie cloudy i trapy, ale “Hor d’oeuvre” mogę powiedzieć tylko tyle, że dobrnąłem do końca bez rwania sobie włosów z głowy. Jasne, chłopak ma piętnaście lat i spory potencjał, jak sądzę, więc pewnie się rozwinie, ale patrząc na to, jak rozwija się sam gatunek, to ja tego i tak nie zrozumiem.

SHINee – ‘The Story of Light’ EP.3 (SM)

Słuchałem sobie ostatnio różnych k-popowych rzeczy, który leży bardzo daleko poza obszarem moich regularnych obserwacji i zainteresowań, a owa epka podobała mi się… najmniej. Cóż, taka logika.

Svartidauđi – Revelations of the Red Sword (Ván)

Gdyby granie black metalu było sportem, to Islandia mogłaby rozdawać w nim karty przez najbliższe lata. “Revelations of the Red Sword” tylko potwierdza wysoką formę, w jakiej znajdują się reprezentanci tego kraju. Troszkę przypomina to produkcje z labelu Rhinocervs, co zawsze jest na plus. Chaos zaprezentowany z pomyślunkiem.

Posłuchać można tutaj.

Sufjan Stevens – Mystery of Love (Music on Vinyl)

Trzy ładne piosenki popowe piosenki. Może za rok dostrzegę w nich to, co niemal wszyscy. Jeśli nie zapomnę. Chyba bez osobistych skojarzeń i sentymentów to nie działa. Ale doceniam i po czasie wspominam.

Suss – Ghost Box (wyd. własne)

Pierwszy utwór jest równie urzekający jak – nie wiem, strzelę, trafię może chociaż w siódemkę – “The great unwind” Williama Tylera, dzięki czemu resztę tego “ambientu po amerykańsku” łyka się bez popitki.

Posłuchać można tutaj.

Wayfarer – World’s Blood (Profound Lore)

W 2018 roku, jak się zdaje, z gier to rządziło Read Dead Redemption 2, a i taki “kowbojski” black metal w wykonaniu Wayfarer przyjął się dobrze. Ładne, nieco pustynne brzmienie i prawdziwie piękne fragmenty (choćby to, co dzieje się w połowie “On horseback they carried thunder”) są dodatkowymi atutami “World’s Blood”. Warto.

Posłuchać można tutaj.

(skala ocen: 0.5-5.0)

Comments (2)

  1. ehh hahah Styczeń 1, 2019

    schafter nie ma 15 lat, to jest troll. w sensie, serio xd

    Reply
    • K. Styczeń 4, 2019

      oki, ja nwm ;(

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *