Z ręką na pulsie (#21): Ars Magna Umbrae, Freezing Blood, Nyctophilia

Ars Magna Umbrae – Through Lunar Gateways (ep)
ars magna umbrae
Taka mieszanka starego z nowym. Szkoda, że raczej brak tutaj eksploracji kosmicznych galaktyk i takich tam, a całość jest raczej pełna dysonansów i… rozmodlenia. Gdzieś tam zabrzmi Burzum, gdzie indziej – i częściej – Deathspell Omega i im podobni (nie moja bajka), na plus trzeba zaliczyć żeńskie wokale (czyżby ta sama pani, która udzielała się w Duszę Wypuścił?), mimo że są takie, jakie są i nie ma ich zbyt wiele. Summa summarum, dwadzieścia dwie minuty, które potrafią wymęczyć, ale black metal to nie rurki z kremem czy jak to tam szło. I za tę swoistą bezkompromisowość szanuję.

Posłuchać można tutaj.

Freezing Blood – Baal (ep)
freezing blood.jpg
To war metal, więc żartów nie ma. Wiadomo, perkusja brzmiąca jak serie wystrzałów z karabinów maszynowych, kanonady riffów, niosące pożogę wokale… Nie jest to muzyka dla osób szukających głębokich wzruszeń, metafizycznych uniesień czy intelektualnych podniet, co nie znaczy, że jeśli schlebi naszym gustom, to będzie to powód do niepokoju.

Posłuchać można tutaj.

Nyctophilia – Gdzie noc jest najczarniejsza (ep)
nyctophilia
Spojrzawszy na same tytuły utworów, pomyślałem, że ktoś tu lubi Wędrujący Wiatr. No ale nie dziwota. Kolejna refleksja była taka, że to zabawne, iż żadna rodzima blackmetalowa horda (jednoosobowa, hihi) nie nazywa się Dziwota. Co do samej muzyki, to najpierw skonstatowałem, że rzecz jest dla koneserów, co oczywiście nie oznacza, że cokolwiek z nią nie tak. Po prostu od takich dźwięków z pewnością nie ma sensu zaczynać przygody z gatunkiem. Zaraz jednak dotarło do mnie, że aura zaokienna, niekoniecznie typowa dla tej pory roku, świetnie pasuje i przydaje dźwiękom, jakie proponuje Nyctophilia. Jest szaro, nieco mgliście, chłodnawo. Melancholijnie, ale nie przytłaczająco smutno czy ponuro. Nadal polecałbym tę epkę co najmniej średnio zaawansowanym, ale nie wykluczam miłego zaskoczenia w każdym jednym osobnym przypadku. Dobry materiał.

Posłuchać można tutaj.

Dodaj komentarz