ReTo / Borixon – 420024

“420024” duetu ReTo / Borixon to lepszy materiał niż mogłem się spodziewać. Owszem, najlepsze materiały w polskim rapie dają duety, ale są to duety MC / producent, a tutaj mamy dwóch panów na majku – weteran próbuje ciągnąć za uszy kogoś, kogo powinien za nie wytargać. Żaden z nich nie ma absolutnie nic ciekawego do powiedzenia, ale Borixon przynajmniej nie mówi nic ciekawego w sposób, który jest do zaakceptowania (formalnie). Na pewno zalicza zwyżkę formy po chillwagonie (tam nie wyróżniał się na tle młodszych kolegów, zresztą oni na jego tle również się nie wyróżniali). Gdyby ReTo nie był tragiczny, czego akurat spodziewać się mogłem, to oceniłbym “420024” wyraźnie wyżej (za przyzwoitego Borygo, niekiedy naprawdę dobre bity, choćby ten w “Milionie w godzinę”). Niestety są tutaj kawałki, które odrzuciłbym szybciej niż one odrzucają mnie (“Deadphone”,”Trapsport”), zaś sam – jakże mityczny – przekaz skondensowałem, uprzednio zrobiwszy obejmujące spektrum tematów i środków ujęcia notatki, w poniższej impresji. Jest ona zresztą sednem tej notki, ale by nikt nie czuł się oszukany (algorytmów Google z kolei nie oszukam ja), dorzuciłem te dwa prawie-że-merytoryczne zdania.

***

tłusty track, gruby hajs, ja wciąż nienażarty
twoje wersy – pusty śmiech, ja wciąż nie na żarty
w szkiełku de Funès, w szkiełku Guinness
fin de siècle, jak mnie sieknie
twoją niunię zapisałem na smartfonie
po numerek dziś wykręcam numer do niej
moja ekipa jak mafia, moja ekipa jak triada
chciałbyś do nas dołączyć – Нет, не надо

w mordzie joy, w łapach joy, joy na mordzie
obok moja księżniczka jak Dobrawa #irządze
gram se w fifkę, jaram fifkę, idziemy na całość
ty strzelasz bramki jak w idź na całość
jak się przewracam, mordo, to potem wstaję
raz jest wesele raz pogrzeb, raz stypa raz balet
dziś w trap wchodzę z buta, kiedyś krew na adikach, butna młodzież
mój trap jak na kodach, twój trap jest na kodzie

reto borixon 420024
RETO / BORIXON, 420024

(skala ocen: 0.5-5.0)

Dodaj komentarz