Nocny Kochanek – Akustycznie

Nocny Kochanek. Akustycznie. Naprawdę – mimo zapału – nie mam sił, by pisać poważne i rzeczowe recenzje takich albumów. Ale jedna z blogowych wtyczek uczula, że sześćdziesiąt pięć słów to zdecydowanie zbyt mało, i że lepiej dobić, trochę jak na maturze, do trzystu. Czyli nawet o 20% trudniej. A że mamy taki czas, że matura okazała się bzdurą, to zrobię sobie mały egzamin (nie)dojrzałości.

“Akustycznie” to pięć utworów: znany z “Hewi Metalu” (i z “Kapitana Bomby”) “Minerał Fiutta” (i “Andżeju” z tej samej płyty), “Łatwa nie była” i kompozycja tytułowa z albumu “Zdrajca metalu”, a także “Koń na białym rycerzu” z “Randki w ciemność”. Wszystkie znałem wcześniej (zaliczyłem – hehe! – dwie z trzech wymienionych płyt) i naprawdę nie wiem, co mogę napisać. Co jeszcze. Oprócz tego, co w podlinkowanym nieco niżej tekście. Wystarczy, że kiedy notuję to zdanie, to materiału kręci się – i mnie skręca od niego – po raz trzeci. Trzeci.

“Ogniskowe” ujęcie tych kawałków (kwiatków?) nie tylko nie odbiera im odtwórczości oryginałów, ale dodatkowo czyni je bardziej bezbarwnymi, co niewątpliwie jest pewnym (nie)istotnym osiągnięciem. Jeśli kogoś bawi szowinizm podlany alkoholem i unurzany w subkulturowym niby-elitaryzmie, a za szczyt wyrafinowanego humoru uważa – lub wspomina – rysowanie męskich narządów rozrodczych na marginesach zeszytów koleżanek (lub kolegów, miłość nie wyklucza), to pewnie pożywi się tą pulpą. I poczuje niedosyt.

A ja, chcąc nawiązać do poziomu i klimatu Nocnego Kochanka, mogę tylko zdradzić, że po godzinie spędzonej na intymnym randez-vous z tą heavymetalową formacją czuję się wy***ny.

Tak, nie mylisz się – wymęczony.

Na deser “wierszyk”.

***

Nocny Kochanek akustycznie
robi wrażenie gigantyczne
gastrycznie

gdy zespół gra i śpiewa
to człowiek odpływa
i krew odpływa
i go zalewa

autorzy klasycznych płyt
(tu zrobię mały myk)
co utwór to hit
w twarz

rycerze – nie zdrajcy! – metalu
(boją się nawet ich koni)
kto o nich nie słyszał w kraju –
rad

najprościej napisać, no tego,
set do zapicia setą –

smacznego!

nocny kochanek akustycznie
NOCNY KOCHANEK, Akustycznie

(skala ocen: 0.5-5.0)

Dodaj komentarz