Pchła – Album niebieski (2018)

I
Przez miłość rozumiem
miłość, która pozwala
zrozumieć, że już nic
nie będzie mieć sensu

poza nią.

II
Powinno się pisać poematy, poema, w środku nocy, długą frazą,
o pojedynczych niebieskich pasmach włosów, i tych fioletowych,
kiedy nareszcie nie rwie się oddech, puls, tylko nieprzerwanie serce,
ale nie może być tak, że cokolwiek się ujmie, że można to oddać,

bo nie ma nic więcej.

III
Rzeczywistość stwarza się
poprzez mówienie o niej,
a żaden świat nie istnieje
w języku, kiedy nazywasz

światem.

IV
Zaszywam zaszłości, zamiast zaszywać się
w nich, skoro nic nie zaszło za daleko
i wiemy, dokąd iść; horyzont wyznaczy
niski drewniany post, gdy słońce wpadnie

za kołnierz ogrodu.

V
Tramwaje przestaną hałasować przed domem,
który nigdy nim nie był, i nie stanie się
nic złego, co nas spotkało; miasto zaśnie
równie spokojnie, a my zdołamy odetchnąć

powietrzem.

VI
Nie stwarza się poprzez lęk, nie kreuje
negacją, za nic nie godzi się ze sobą
kłócić o to, że się jest; tak niewiele
trzeba do szczęścia, tylko jednego –

dążyć.

VII
Zło przechodzi, czasem jak czarna burza
z gradobiciem, ale nie sposób się minąć
z Prawdą, której imieniem pragnę nazwać
dobro zrodzone we mnie przez Ciebie,

Nadziejo.

VIII
Poezja jest cyniczna, gdy jest
nią, a piszący – pisze poezję,
więc tylko kreślę w milczeniu
palcem prosty szkicowy rysunek

ust.

IX
tak.

***
Posłuchać można tutaj.
***

PCHŁA, Album niebieski, wyd. własne



(skala ocen: 0.5-5.0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *