Dobre darmowe płyty (wrzesień 2019)

Dłonie – Dłonie (Trzy Szóstki)

POBIERZ (Bandcamp)
W alternatywnej rzeczywistości, w której Dawid Podsiadło gra muzykę alternatywną, brzmi ona w 2019 roku mniej więcej tak; drażni/zasmuca mnie tylko to, że “miłość” nie ma liczby mnogiej, czego Dłonie… nie wychwyciły (sam fakt, że nie ma – trochę mniej); reszta wprowadza w stan apatycznego u(spo)kojenia.

Imbaru – Vigias (ep) (2016) (GSP)

POBIERZ (Bandcamp)
Granie dobrego dark folku nie wydaje się skomplikowane, gdy idzie o założenia. Ot, wystarczy zagrać kilka akustycznych, melancholijnych tematów i broń boże nie śpiewać (o czym większość artystów, kultywujących swoją działalnością pamięć, pamiętać nie chce). Jako że nasi – i nasi sąsiedzi (Niemcy, Rosjanie) – mogliby wykładać to, jak wyłożyć się już przy drugim (i ostatnim) punkcie, szukać trzeba dalej: albo na drugim końcu Europy (Cristoffer Langlie aka Vàli, Norwegia), albo na innych kontynentach (kanadyjskie trio Musk Ox, chilijski duet Uaral* czy właśnie solowy projekt Imbaru – także z Chile). “Vigias” to nie żadne arcydzieło, ale na jesień będzie jak znalazł (gdyby ktoś szukał).

* Ok, tam są wokale. Nie dobre – niezwykłe.

planet space – The Sunshine Tapes (wyd. własne)

POBIERZ (Bandcamp)
Liz Harris (aka Grouper) w trakcie nagrywania “A I A: Alien Observer” / “A I A: Dream Loss” przeżywa bliskie spotkanie trzeciego stopnia.

Tak bym opisał “The Sunshine Tapes”.

A tak naprawdę nie wiem, kim jest pani stojąca za planet space (ma cudny nick na IG: lofipain, bardzo pasujący do muzyki), a okładka krótkiej epki “The Sunshine Tapes” sprawiła, że nie było szans, bym po tę krótką epkę nie sięgnął. Drugi utwór to kosmiczny wyimek “Made of air”, zaś całość jest pełnowartościową, mimo że niezbyt pokrzepiającą mieszanką lęków, obsesji, bólu i wszystkiego, co powoli uśmierca w nas kolejne dobre i piękne uczucia. Dużo sampli, synthów, zniekształceń, przekształceń i osobliwości, ale najwięcej piękna.

(skala ocen: 0.5-5.0)