Dobre darmowe płyty (styczeń 2018)

Aborcja Mózgu – Mizantropia (2017) (wyd. własne)

POBIERZ

Trzeba odwagi – może buty i bezczelności – by porwać się na coverowanie Vica Chesnutta. Z autorskimi przekładami. Na debiutanckiej płycie. Albo może trzeba Aborcji Mózgu właśnie. To mniej więcej tak, jakby ładować lwu łapę do paszczy (przeróbki), trącając przy tym zwierzę kijem (tłumaczenia). Ale nie da się sprowokować. Wolę bowiem czuć, że pisałem gdzieś kiedyś o epce (“Nic ciekawego”, 2015), i że teraz mogę zobaczyć, jak zespół spoważniał i rozwinął się. Ponoć zawsze muszę mieć rację. Oczywiście osoby, które tak twierdzą, mylą się, ale tym razem – nawet jeśli chodzi bardziej o samo spostrzeżenie niż jakiekolwiek spostrzeżenia – nie myliłem się ja.

Aha, żeby nie było. Wspomniane utwory to tylko 1/3 płyty. Pozostałe dwie trzecie stanowi całkiem dorzeczny materiał autorski i nowa wersja – także polskojęzyczna – wersja “Triumph ’73” The Fenice Brothers. Teraz wypada tylko życzyć szczęścia, bo jego łut jest potrzebny, by Aborcja Mózgu przedarła się do manistreamu alternatywy (pozorny oksymoron).

Chryste Panie – Chryste panie (2017) (Plaża Zachodnia)

POBIERZ

Pani, która zna się na jazzie, napisała, że bardzo fajne. Zasadniczo myślałem już wcześniej podobnie, tylko z odpowiednio mniejszym entuzjazmem. Cóż, nie jestem pewnie kimś z jazzowej publiki, więc nie tyle powołuję się na zdanie kogoś zorientowanego, ile mam je na uwadze, jedynie częściowo jemu zawierzając. Tę notkę.

Smar SW – Samobójstwo (1997) (QQRYQ)

POBIERZ

Ktoś może mi wytknąć, że było na poprzednim blogu, ale głupio nie wspomnieć – choćby najkrócej – jednej z najlepszych polskich płyt lat 90., o! I pewnie najlepszej, gdy idzie o rodzimy post-hc. “Samobójstwo” może było w istocie samobójstwem Smar SW, co zresztą zostaje w ten sposób ujęte w historii zespołu, ale tylko pozazdrościć takiego pożegnania.

I jak to jest, że dużą część najważniejszych dla mnie polskich płyt poznałem 4 ( a 17 maja 2016 roku… Tę również. Ma to jakiś kontekst “biograficzny”, ale i tak nie mogę pojąć…

No nic. Literalnie.


(skala ocen: 0.5-5.0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *