Dobre darmowe płyty (listopad 2017)

AprAxjA – Nie będzie tego na żadnej płycie (wyd. własne)

POBIERZ

Tak… po bożemu. W kwestii rapu jestem dość radykalnym tradycjonalistą. Follow-upy, często w formie parafraz, do Jimsona, Pezeta, Pei, Mesa, Ostrego i pewnie wielu innych, ale sie nie znam, a takich rzeczy słucham raczej sporadycznie. Przy “Lynchu” przypomniał mi się taki tekst. Oczywiście pakiet tematów jest standardowy, czyli trochę przechwałek, trochę utyskiwań na scenę, garść refleksji natury socjologicznej, zdrowa dawka bezrefleksyjnej beztroski, odrobina niepokoju, gniewu i poezji. A wszystko to na odpowiednio – czyli i pod słuchacza, i pod raperów – skrojonych bitach.

Bysikiewicz/Turski – 2337 (wyd. własne)

POBIERZ

Nie wiem, do czego odnosi się liczba z tytułu epki, być może to liczba dni spędzonych przez któregoś z panów na obczyźnie, ale pewne jest to, że ta sentymentalno-nostalgiczna podróż może zapewnić każdemu podobne wrażenia co mnie. Wprawdzie potrafię przyłożyć do siebie jedynie doświadczenia opisane w utworze “Ciągle myślę od dziewczynie…”, w przypadku pozostałych dwóch dostępnym narzędziem poznania będą ślady empatii (mamy jeszcze dwa krótkie instrumentale), ale nawet jeśli finałowy “Powrót do raju” można traktować z pewnym przymrużeniem oka – mimo ewidentnej szczerości – to całość robi jak najlepsze, i naprawdę spore, wrażenie.

NONA – W głąb (wyd. własne)

POBIERZ

Najchętniej zostawiłbym rząd serduszek. To lepiej oddałoby moje odczucia niż nonszalancki, egotyczno-dygresyjny opis. Mnie ogólnie wiele nie trzeba, tylko że mało kto umie i chce dać to, co niewymuszone, naturalne i prawdziwe. Muzyka to też takie prześciganie się, nadążanie, prężenie muskułów, próba wdzięczenia do słuchacza i bycia jeśli nie lepszym od reszty, to przynajmniej równie atrakcyjnym A NONA dąży do tego, od czego większość zdaje się uciekać. I tam dociera. Właśnie… w głąb. Mój wywód nie zmierza do sprytnego odniesienia się do tytułu płyty. Przychodzi mi na myśl banalna paralela z dziewczyną, którą może nie jest w pełni świadoma swej urody, i nie mam na myśli tylko powierzchowności, ale nie próbuje tego piękna… zwulgaryzować strojem makijażem czy wymuszoną swobodą zachowania. “W głąb” to nie jakaś ciekawostka czy osobliwość.


(skala ocen: 0.5-5.0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *