Dobre darmowe płyty (kwiecień 2019)

Arkadiusz Entropia – Ostatni żyjący potomek starożytnej rasy Ludzi Drzew, których krew pachniała jak farba (Trzy Szóstki)

POBIERZ
Spodziewałem się – albo obawiałem – jeśli nie wygłupu, to albumu, który trudno będzie odebrać do końca poważnie. Ale dostajemy elektronikę impresyjną i ewokującą, poprzetykaną strzępami historii/narracji, bardzo uczciwą i uczuciową, mimo że – jak czytamy w notce – wygenerowaną w całości przez komputer.

Ascending Order – Peace Be With U (enjoy life)

Nie to, że na mój gust, ale zwyczajnie na moje nerwy takie płyty jak “Peace Be With U” są wręcz idealne. To taki ambient, że aż właściwie new age. Pozwala się skupić, jednocześnie nie pochłaniając uwagi. Brian Eno po “Apollo: Atmospheres & Soundtracks” ląduje na Ziemi i nagrywa coś takiego. Tak to widzę.

Katie Caulfield – Tańce ludowe (Trzy Szóstki)

POBIERZ
Jest coś takiego w muzyce Katie Caulfield, że wydaje się w duchu… instrumentalna. Kiedy ktoś, komu polecałem “Mutual Dreaming”, rzucił zaraz “jejku, jaki wspaniały wokalista”, to byłem zaskoczony nie tyle opinią, ile tym, że faktycznie – były tam partie wokalne. Teraz “piosenki” są po polsku (w utworze “P y r r i c h a” pojawia się cudna SKY), ale sprzedawanie “Tańców ludowych” właśnie tym faktem/sloganem, jest równie krzywdzące co mylące. Jest z tą płytą jak, nie wiem, z jakąś grą komputerową, którą trzeba ukończyć, by móc napisać o niej recenzję, mimo że – dajmy na to – spędziło się z nią mnóstwo czasu. Nasuwa się też analogia do Złotej Jesieni, która jak się zdaje, ucieka nie tylko od form piosenkowych, ale od form w ogóle. Na razie kiwam tylko głową z uznaniem, ale jednocześnie wciąż do końca nie wiem, co się tu dzieje. Jeśli tak się dzisiaj gra (noise) rocka, to… no fajnie.

młody kotek – TYCHY (enjoy life)

POBIERZ
Nie pamiętam, bym był w Tychach, ale młody kotek jest kotem, więc nie zrażałem się tym nieistotnym faktem. Podejrzewam, że osoby znające specyfikę i topografię miasta wyniosą z tej płyty więcej, choć nie twierdzę, że sprawi im większą przyjemność. Jeśli to, co robi ten człowiek, to jeszcze rap, to wychodzi mu lepiej niż większości kolegów. Zostawiam ocenę jak poniżej, jednocześnie zaznaczając, że dopiero nadrobiłem sobie tę pozycję i czuję, że ma potencjał, by namieszać nawet na liście rocznej.

OOBE – OOBE (Trzy Szóstki)

POBIERZ
Podoba mi się to, jak niemal industrialny chłód jest tutaj ocieplany wokalami, jak potrafią one rozświetlić najmroczniejsze pasaże dźwięków. Podoba mi się to, że mi się… podoba, mimo bardzo sceptycznego nastawienia do wszelkich gotyckich form ekspresji (tu: darkwave).


Żółte Światło – Nigdy nie rodzą się z pustymi rękoma
(2014) (wyd. własne)

POBIERZ
Świetliki grają dark jazz, a jak im się znudzi, to post-rock. O samej poezji można dyskutować, ale wartość muzyczna albumu dyskusji nie podlega.

(skala ocen: 0.5-5.0)