2018 [polskie utwory]

Adonis – Blisko Ciebie (z epki “Wiosenna ofensywa nie trwa dłużej niż do letnich wakacji”)
POSŁUCHAJ
Kojące zakończenie pełnej emocji epki.

Blokowisko – Panoptykon (z epki “Blokowisko”)
POSŁUCHAJ
Fajnie, że można tak grać współcześnie, będąc w tym przekonującym i autentycznym. Naprawdę zimna zimna fala.

Bonson – Pozory (z płyty “Postanawia umrzeć”)
POSŁUCHAJ
Klip w rapowych standardach, czyli mogłoby być bez klipu, ale z samym wałkiem nie ma… wałka. Dobrze, że ktoś pod nieobecność Pezeta (tak, wiem, że on… działa) umie nagrywać takie rzeczy.

Brzoska / Marciniak / Markiewicz – Mosty (z płyty “Brodzenie”)
POSŁUCHAJ
Spróbuję jednym słowem: poezja.

D A V I C I I – Dla Ciebie (luźny singiel)
POSŁUCHAJ
Bodaj najprzyjemniejsze dwie minuty i czterdzieści dwie sekundy polskiej muzyki z 2018 roku.

ehh hahah – Stefan Hula (z płyty “And the Weather So Breezy, Man, Why Can’t Life Always Be This Easy?”)
POSŁUCHAJ
Choćbym był w danej chwili bombą, która zaraz wybuchnie, to ten utwór rozbroiłby mnie jak MacGyver. Jakkolwiek to brzmi.

Faxada – Worry shut (z płyty “Paraa”)
POSŁUCHAJ
To bezsensowne skojarzenie, ale chciałbym usłyszeć “Worry shut” w końcówce jakiegoś niewinnego, odmóżdżającego teleturnieju. Od razu poczułbym się tak, jakbym włączył telewizję o czwartej nad ranem, półprzytomny, i chciałbym jednocześnie zasnąć, i obudzić się.

Foghorn – The cabin (z płyty “Corona”)
POSŁUCHAJ
Trochę oszukany fragment, gdy go odnieść do całości, ale warto dać się zwieść, a w rezultacie uwieść.

Grabek – Hide (z płyty “Day One”)
POSŁUCHAJ
Chciałbym całą, calutką płytę taką. I nie sięgać w tym celu – choć lubię – po którąś z repertuaru grupy Antony and the Johnsons.

Kortez – Już nie pamiętam (z epki “Mini dom”)
POSŁUCHAJ
Gdyby Kortez był częściej taki jak w tym utworze, to już bym nie pamiętał, o co nam poszło. I lubiłbym jego muzykę choć w połowie tak jak lubią ją inni.

młody kotek – Noże (feat. Furando) (z epki “Stan Stunt”)
POSŁUCHAJ
No przynajmniej coś w jak najbardziej współczesnym rapem, co rozumiem. I za czym w miarę nadążam.

Nanook of The North – Arfineq Pingajuat (z płyty “Nanook of the North”)
POSŁUCHAJ
Ciemne, zimne, piękne.

Noon – Phantom power (z epki “Algorytm”)
POSŁUCHAJ
O, a to jasne, ciepłe i też piękne.

PRO8L3M – Flary (z mixtape’u “Ground Zero”)
POSŁUCHAJ
Źle mi się kojarzy trochę, ponoć cały ten PRO8L3M powinien, ale bardzo doceniam.

Rycerzyki – Czerwiec (z płyty “Kalarnali”)
POSŁUCHAJ
Nie jestem w stanie nie lubić tak bezpretensjonalnie przebojowych jak “Czerwiec”. Choćbym chciał. A nie chcę.

Siksa – Jak dobrze wyglądać nago? (z płyty “Stabat Mater Dolorosa”)
POSŁUCHAJ
Nie wiem, czy to rzecz bardziej do słuchania dla przyjemności, czy do sprawiania nieprzyjemności osobom o określonych, no nie wiem, zaburzeniach postrzegania świata i ciepiących na pewne zaćmienia umysłu, ale w najgorszym razie lubię i szanuję. A może wręcz kocham?

Syny – Z białasami (z płyty “Sen”)
POSŁUCHAJ
Rozpoetyzowana, romantyczna wersja kazikowych “12 groszy”. W wariancie, w którym białasy są bez kasy. A żart o nagraniach terenowych bawi nawet za setnym razem.

Tomasz Bednarczyk – Down (z płyty “Music for Balance and Relaxation”)
POSŁUCHAJ
Fragment dowodzący, że tytuł płyty nie jest marketingową zmyłką ani podpuchą.

Tomasz Mreńca – Man in the fog (z płyty “Peak”)
POSŁUCHAJ
Patrz: Nanook of The North.

Zaumne – Missin’ M (z płyty “Emo Dub”)
POSŁUCHAJ
Być może najbardziej przejmujący fragment “Emo Dubu”. W równym stopniu koi i niepokoi.

***

Tutaj (pierwotna) playlista w serwisie Spotify.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *