10/10: Baśnia Lipińska

To było trudne zadanie, najchętniej bym zrobiła top 50. 😉 Przy dziesięciu musiałam okroić całe gatunki, skreślić tyle wspaniałych płyt.. Okropne.. człowiek czuje jakby zawiódł ulubionych artystów. Ale skoro trzeba, to zostanę tylko przy tych, którzy są może dla mnie najbardziej oczywiści, ale też przez to może faktycznie mi najbliżsi.

1. Talk Talk – Laughing Stock (1991)

spotify
Całe Talk Talk kocham, więc wybranie jednej płyty było bardzo trudne. Właściwie “Laughing Stock” nie jest moją ulubioną ich płytą, ale taką, którą najbardziej cenię. Kiedy usłyszałam ją po raz pierwszy, pamiętam, że zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. Jej dojrzałość, spokój pomieszany z dramatyzmem, kontemplacja każdego dźwięku, ale i smutek z niej bijący trafia centralnie w moje czułe punkty i rozwala na łopatki.

Ulubione utwory z albumu: Ascension Day, After the Flood

2. Paatos – Silence of Another Kind (2006)

spotify
Najsmutniejsza płyta tego świetnego szwedzkiego zespołu. Kocham wszystkie ich albumy, ale wybrałam ten, bo mnie najbardziej porusza. Nie wiem, jak nazwać gatunek, który grają: mieszają alternatywnego rocka z jazzem, trochę progresywnie czasem kombinują z metrum.. Wokalistka ma niesamowicie ciepły głos, co chyba jeszcze bardziej rozdziera serce przy tak smutnej muzyce. Tak jak do Talk Talka, tak do Paatosa również mam bardzo osobisty i emocjonalny stosunek. Moje muzyczne miłości.

Ulubione utwory z albumu: Is That All?, Still Standing

3. Bel Canto – Birds of Passage (1990)

spotify
Bardzo ważny dla mnie norweski zespół, który przechodził radykalne zmiany stylowe. 🙂 Dla mnie najważniejsze były przede wszystkim ich początki. Zespół, który zaczynał od inspiracji Dead Can Dancem, by następnie zrobić własną mieszankę zimnej, romantycznej muzyki. Wokalistka, która śpiewa w wielu językach, nawiązując do muzyki wielu kultur, ale jednocześnie nie robiąc tego w typowy sposób dla world music – tu mamy sporo synthowych brzmień i więcej hm… zimnego, gotyckiego popu. 😉 Nie no, nie podejmuję się opisywać tego, co to jest, ale z pewnością jest to bardzo ciekawe i oryginalne. 🙂

Ulubione utwory z albumu: Birds of Passage, A Shoulder to the Wheel

4. The Gathering – Home (2006)

spotify
The Gathering to jeden z najważniejszych dla mnie zespołów. Zaczęłam go słuchać w liceum i mogę powiedzieć, że skatowałam mój głos na tej stylistyce, na tych piosenkach, na tym rodzaju śpiewania. Wybrałam do tego zestawienia ostatni album, na którym śpiewała Anneke, jest on w innym stylu niż wcześniejsze płyty, ma zupełnie inne brzmienie, ale mnie właśnie ono zachwyciło – szkoda, że ta zmiana zwiastowała większą zmianę, czyli rozpoczęcie jej solowej kariery, a ich nowego rozdziału z nową (zresztą bardzo dobrą) wokalistką.

Ulubione utwory z albumu: In Between, Waking Hour

5. The Eden House – Smoke & Mirrors (2009)

spotify
Projekt muzyczny o tyle ciekawy, że na każdej płycie śpiewa kilka wokalistek i na każdej inne (no niektóre się powtarzają). To taki ethereal-trip-rock-gotycki, w którym na basie gra Tony Pettitt z kultowego dla gotów Fields of the Nephilim. Dla mnie to przepiękna, romantyczna i melancholijna muzyka z naprawdę świetnymi partiami wokalnymi i wielka inspiracja, co podobno przebija się trochę do mojej twórczości.

Ulubione utwory z albumu: All My Love, Trashed Treasure, Sin

6. Cocteau Twins – Head Over Heels (1983)

spotify
No właśnie wcale nie “Treasure”, a “Head Over Heels” jest moją ulubioną płytą CT 🙂 Oh, jak mi ona niegdyś zryła głowę! To w ogóle było odkrycie życia – że można w ten sposób śpiewać. Bez Liz Frazer nie śpiewałabym dzisiaj tak jak śpiewam, nie poszłabym w te strony muzyczne i w ogóle może bym nie śpiewała. Ech, do tej pory mam ciarki słuchając tej płyty, a po tym, że już drugi wraz wzdycham pisząc, widać, jak ważne to dla mnie wydawnictwo. 🙂 Właściwie to zawsze chciałam się zjarać do tej płyty – nie wierzę, że to napisałam. 😉

Ulubione utwory z albumu: When Mama was Moth, Five Ten Fiftyfold, In Our Angelhood

7. Nicole Sabouné – Miman (2015)

spotify
Kolejna artystka i płyta, która ogromnie mnie inspiruje. Nicole, Szwedka o postawionym, ciemnym głosie i dziecięcym pisku, która połączyła indie rocka z post-punkiem. Uwielbiam jej głos, uwielbiam ją, jest niesamowicie charyzmatyczna.

Ulubione utwory z albumu: We Are No Losers, Right Track, Lifetime.

8. Madame – Koncert (1986)

W końcu jakieś prawdziwe post-punki! 😉 I w końcu jakaś polska płyta! No ale żeby Gawliński? No więc Robert Gawliński kiedyś śpiewał post-punk – i to w dodatku niesamowicie oryginalny i klimatyczny. Kiedy byłam niepewną siebie nastolatką, to mając na słuchawkach w uszach tę kasetę (mam ją do tej pory wyróżnioną na półce w salonie), szłam w glanach “Steel” pewniejszym krokiem i chciałam rozwalać system. 😉 Do dzisiaj bardzo cenię ten koncertowy album.

Ulubione utwory z albumu: Dywes Y Rat, Szachy, Nadzieja.

9. The Opposition – INTIMACY (1983)

spotify
Ten bas!!! To jest brzmienie, które mnie powala. W ogóle ich kompozycje są wspaniałe, ekspresja wokalna niesamowita, dojrzałość muzyczna, to taki stary post-punk, który Baśnie lubią najbardziej. Bardzo polecam tę płytę. Och!

Ulubione utwory z albumu: Big Room Small View, My Room is White, In the Heart.

10. Peter Gabriel 1: Car (1977)

spotify
Ta płyta kojarzy mi się z jazdą tramwajem na studia. W discmanie katowałam ją dość regularnie. Uwielbiam Petera. W zasadzie nie wiem co więcej napisać. Świetna płyta.

Ulubione utwory z albumu: Here Comes the Flood, Humdrum, Solsbury Hill

***

11. Beastmilk – Climax (2013)

spotify
Ups, miało być 10 płyt. Ojej, tak mi przykro, ale wyszło więcej. 😉 Fuck it. 😉

Beastmilk to klasyk. Zespół jednej płyty ALE JAKIEJ! Nie mogę przeżyć tego, że brzmi jak przez ścianę, że studyjnie dźwięk nie jest kryształowy, to pewnie celowy zabieg, ale nie mogę tego zaakceptować, bo te numery tak mnie pięknie szargają emocjonalnie, że jakbym dostała jeszcze jakością, to by mi pewnie wybuchła głowa. 😉 Energia, kompozycja, emocje – tu jest wszystko.

Ulubione utwory z albumu: Death Reflect Us, You Are Now Under Our Control, Ghosts out of Focus

12. Decades – Decades (2013)

spotify
No muszę wymienić Decades, bo serwisy streamingowe twierdzą, że w ostatnich trzech latach przesłuchałam ten album najwięcej razy ze wszystkich płyt! I pomyśleć, że to chłopaków debiutancka, jedyna jak na razie płyta. To takie w zasadzie indie. Romantyczne takie. Gdzieś czymś trafili w jakiś mój czuły punkcik i poszłoo.

Ulubione utwory z albumu: Tonight Again, Move Me, In Sequins.

13. Trentemoller – Fixion (2016)

spotify
Ta płyta rozwaliła mnie na łopatki połączeniem elektroniki zupełnie (przynajmniej jak dla mnie) nie wave’owej z post-punkiem. W dodatku śpiewa tu (m.in.) moja ukochana Jehnny Beth z zespołu Savages. Świetna płyta, bardzo oryginalna i bardzo piękna.

Ulubione utwory z albumu: Complicated, River in Me, My Conviction.

14. Drab Majesty – The Demonstration (2017)

spotify
To taka oczywistość, Draby… No ale owszem, kupili mnie tą płytą, swoim pomysłem na siebie, na harmonie, na kompozycje. Youtube do tej pory włącza mi ich po każdym dowolnym utworze. Draby to piękne fake 80’s, bardzo udany projekt muzyczny.

Ulubione utwory z albumu: Too Soon to Tell, 39 by Design, Dot in the Sky.

15. Jungle – For Ever (2018)

spotify
To moje tegoroczne odkrycie po ich koncercie, który był jednym z najlepiej brzmiących koncertów na jakim byłam. Fake 70’s tym razem. Mam słabość do funka. Mam słabość do ciekawego akcentowania, do bujających się numerów. Do tej płyty mogę potańczyć i pozachwycać się kunsztem muzyków jednocześnie.

Ulubione utwory z albumu: Pray, Mama Oh No, House in LA.

Tym zaskakująco pozytywnym akcentem kończę moje 15/10, choć mam ochotę wymieniać dalej i przypominać sobie, ile świetnej muzyki zostało nagranej.

***

Wydanej w tym roku debiutanckiej płyty baṣni, “No Falling Stars and No Wishes”, możecie posłuchać tutaj (Spotify) i tutaj (Bandcamp). W tym miejscu zaś Baśnia opowiada o tym i owym, w formie wypowiedzi przerywanych moimi pytaniami.:) O, a tutaj napisałem kilka zdań o tym albumie.

***

Pozostałe dotychczas opublikowane listy:
Ccc banany ja bardzo lubie je)
Grabek
Grzegorz Kwiatkowski (Trupa Trupa)

Oceniam tw peja
Polecam zwalić konia
Recenzje rapik i muziczka ugulem

Słucham muzyki czysto ironicznie
Songs I like
Tomasz Turski (Foghorn, Bysikiewicz/Turski, Widziadło)

Zguba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *